Planeta Liderów

Blog o przywództwie, rozwoju
i odważnym działaniu

Przeczytaj
Konstelacje Kompetencji

Praktyczne wskazówki dla młodych liderów. Narzędzia, dobre praktyki i konkretne rozwiązania do wykorzystania od zaraz.

Zobacz wpisy na blogu
Misje Specjalne

Historie i lekcje z międzynarodowego biznesu. Różnice kulturowe, negocjacje i przywództwo widziane z perspektywy 89 lotnisk świata.

Zobacz wpisy na blogu
Orbity Wpływu

Refleksje o przywództwie, zarządzaniu i budowaniu wpływu w czasach ciągłych zmian.

Zobacz wpisy na blogu
Czego Finlandia nauczyła mnie o ciszy?

Jeśli chcesz zrozumieć, co oznacza cisza w różnym wydaniu, zdecydowanie wybierz się do Finlandii.

Od 6 lat pracuję w fińskiej organizacji. Ostatnio liczyłam, że obchodziłam 30 rocznicę odwiedzin w tym ciekawym kraju. Warto jednak myślami wrócić do początków mojego odkrywania fińskiej kultury.

Przyznaję, że wiedziałam niewiele o Finlandii. Raczej kojarzyła mi się ze Świętym Mikołajem, Nokią i wyobrażeniem, że Finów trudno uznać za pełnych temperamentu.

W 2020 uczestniczyłam w sprzedaży firmy PMP (polsko-amerykańskiej) do fińskiego potentata. Wkrótce potem moim szefem został Fin. Jednym z pierwszych feedbacków, które nam dał (zespół prawie w 100% polski) – jak wy dużo mówicie!  Teraz to doskonale rozumiem – słowo w Finlandii ma moc, nie nadużywa się słów niepotrzebnie, zdecydowanie lepiej pomilczeć.

Pamiętam jak uderzyło mnie, że podczas długich wspólnych podróży samochodem w delegacji, nikt się nie odzywał. Jechaliśmy w kompletnej ciszy. Jako osoba rozgadana i relacyjna, czułam się zdecydowanie nieswojo. Myślałam ,że coś jest nie tak. Dzisiaj czerpię z takich momentów. Zanurzam się w swoich myślach. Szczególnie lubię jeździć w Finlandii pociągiem i jechać w przedziale silent zone (cicha strefa). Wtedy absolutnie zakazane jest rozmawianie przez telefon oraz między sobą.

Podczas spotkań online na początku mało się mówi. Zwykle przechodzimy do sedna. Jest konkretnie i esencjonalnie. Czas to pieniądz. Zapytasz, czy są momentu kiedy można doświadczyć przełamywania ciszy przez Finów z przyjemnością? Owszem – to moment wspólnego saunowania (ale to jest rytuał szczególny, o którym jeszcze opowiem).

Dzisiaj cisza mnie nie dziwi. Wiem, że tak jest. Zauważam też w sobie zmianę w kierunku nastawienia na większy konkret, wyciągania esencji. Słowa nabierają większej mocy i znaczenia.

Włączanie strefy ciszy daje szansę odnalezienia swoich myśli. Polecam.

PS. Maja po fińsku oznacza chatkę. 😊