Planeta Liderów

Blog o przywództwie, rozwoju
i odważnym działaniu

Przeczytaj
Konstelacje Kompetencji

Praktyczne wskazówki dla młodych liderów. Narzędzia, dobre praktyki i konkretne rozwiązania do wykorzystania od zaraz.

Zobacz wpisy na blogu
Misje Specjalne

Historie i lekcje z międzynarodowego biznesu. Różnice kulturowe, negocjacje i przywództwo widziane z perspektywy 89 lotnisk świata.

Zobacz wpisy na blogu
Orbity Wpływu

Refleksje o przywództwie, zarządzaniu i budowaniu wpływu w czasach ciągłych zmian.

Zobacz wpisy na blogu
Współpraca w chmurze

Przez ostatnie 2,5 roku zarządzam globalnym zespołem w chmurze. Jesteśmy ulokowani w kilku krajach i biurach (Polsce, Finlandii, Szwecji, USA, Brazylii, Chinach i Tajlandii). Nie mówię tylko o osobach bezpośrednio do mnie raportujących, ale także o kolegach – moich odpowiednikach, w organizacjach sprzedażowych w obszarach.

Jak sobie radzę z nową normalnością?

Odpowiedź brzmi – z mieszanymi uczuciami.

Z jednej strony nowoczesne narzędzia informatyczne wspomagają efektywną współpracę i utrzymywanie celu na oku. Przechodzimy w rozmowach szybko do sedna, rozumiejąc doskonale, że ktoś ma kolejne spotkanie online, które rozpocznie się wkrótce. Tworzymy sensowne plany działania, wymieniamy się poglądami i podejmujemy decyzje.

Biznes idzie do przodu, jednak czegoś brak.

Czegoś tak elementarnego, jak fizycznej interakcji z drugim człowiekiem. Uścisku ręki o poranku, spontanicznej rozmowy twarzą w twarz podczas przerwy na kawę, mentoringu i tych wszystkich nieformalnych momentów, które pomagają wykreować nowe idee i wzmocnić relację koleżeńską.

Robimy co w naszej mocy, aby budować społeczność w biurach, do których przynależymy, próbując stworzyć namiastkę tego, co pamiętam z wcześniejszych lat mojej kariery. Wtedy byłam otoczona przez doświadczonych współpracowników, których mogłam obserwować, uczyć się od nich i inspirować się każdego dnia. Dzisiaj sytuacji jest odwrotna. Jako dinozaur, jestem w mniejszości.

Zatem co robić?

W chmurze: kiedy pojawia się nowy temat, upewniam się, że łączę się na Teams z członkiem zespołu. Kamery są włączone. Mamy oczywiście spotkania – raporty miesięczne. Ale oprócz tego organizuję sesję Gets Together gdzie omawiamy sukcesy miesiąca (coś z czego można się cieszyć), rozmawiamy o aktualnych wyzwaniach i zwyczajnie rozmawiamy bez sztywnej agendy. Kiedy tylko to możliwe spotykamy się 1-2 razy do roku w realu. Te spotkania pozwalają nam wejść głębiej w tematy strategiczne, wzmocnić relacje, zbudować zaufanie, zrozumieć się lepiej jako ludzie – nie tylko postaci z ekranu.  

Na ziemi: w moim lokalnym polskim biurze, mówię kolegom otwarcie, że mogą do mnie przyjść, kiedy potrzebują pomocy, nawet jeśli formalnie nie jestem ich przełożoną. Czasami krótkie rozmowy tworzą momenty olśnienia „aha” i pomagają komuś ruszyć dalej. Ostatnio jeden z młodych talentów podszedł do mnie i zapytał czy mogłabym zostać jego mentorką. Teraz spotykamy się regularnie raz w miesiącu na sesje. To jest motywujące zarówno dla mentee jak i mentorki.

Jestem fanką innowacji i zmieniania świata. Natomiast w głębi serca szukam kontaktu z drugim człowiekiem. Chcę być blisko ludzi. Chcę czerpać z kontaktu na żywo, dzielić się sukcesami i porażkami, i być w stanie wejść do kogoś do biura i zwyczajnie porozmawiać z kimś, kto nie będzie ukryty za słuchawkami. 

Pracujmy w chmurze – bo to pozwala łączyć talenty z różnych zakątków świata. Jednak od czasu do czasu zejdźmy na ziemię i wypijmy aromatyczna kawę razem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *