Q&A Planety Liderów
Konstelacje Kompetencji
Krok po kroku i z determinacją. Przede wszystkim trzeba zrozumieć, że to jest proces i że wymaga czasu - często tygodni. Z mojego doświadczenia wynika, że największe skupienie nowego zespołu i krytyczne spojrzenie występuje w ciągu pierwszych 100 dni twojego urzędowania na nowym, liderskim stanowisku. Co wtedy zrobimy, będzie fundamentem zbudowania silnego autorytetu w oczach zespołu.
Skutecznie i bez wahania. Mamy tendencję, szczególnie wtedy, kiedy sami kiedyś byliśmy specjalistami, do przekonywania samych siebie, że po co mam komuś delegować/oddawać zadanie, skoro mi to zajmie tylko kilka minut, a nowej osobie muszę wszystko wytłumaczyć. Tylko, że to ślepy zaułek. Wkrótce zaleje nas masa zadań i nie stracimy z oczu najważniejsze sprawy zespołu. Także identyfikuj zadania i rozdzielaj do realizacji.
Jak najczęściej i szczerze. Zarówno pozytywny jak i ten krytyczny, rozwojowy. Ludzie się nie domyślą, co myślimy o ich pracy. Często też tworzą własne, błędne projekcje. Feedback jest jeszcze bardziej wartościowy wtedy, kiedy się wcześniej na coś umawiamy. Ustalamy standardy i oczekiwania. Kiedy potem ktoś wykonuje zadanie, możemy docenić fakt, że robi to tak, jak się umawialiśmy lub nawet lepiej. Jak odstaje, łatwiej jest skupić na konkretach co można usprawnić. Dając feedback – dajemy uwagę drugiej osobie. To działa.
Adekwatnie do oczekiwań. Żeby motywować, trzeba najpierw poświęcić czas na zidentyfikowanie, co motywuje każdą osobę, a co zespół. Wtedy to ma sens. Działania motywacyjne bez planu to czysta loteria. Pomocne są ankiety pracownicze, gdzie wskazywane są obszary do poprawy. Kiedy widzę komentarz: moja praca nie jest zauważana – zastanawiam się, jak mogę spowodować, że osoba uwierzy, że widzę jej/jego pracę. Proste gesty – odpowiedź na email – dziękuję za raport, zapoznam się wrócę z pytaniami; krótki komentarz po spotkaniu – świetna prezentacja, przygotowałeś jeden obrazowy slajd, który przyciągał uwagę. Pochwała na forum. Wysłanie wirtualnej piątki. Odręcznie sporządzona notatka z podziękowaniem. Mała rzecz, a cieszy i motywuje. Najłatwiej jest zapytać samych siebie co motywuje mnie do działania?
Temat – rzeka. Pierwsza rzecz, która przychodzi mi do głowy to – nie zwlekać i nie odwracać oczu. Refleksja, przygotowanie się do rozmowy a potem kawa na ławę i nazywanie rzeczy po imieniu. Konfrontacje nie są przyjemnym doświadczeniem, ale są skuteczne. Mamy do czynienia z dorosłymi ludźmi. Trzeba wysłuchać obu stron i potem jak wytrawny mediator i sędzia rozstrzygnąć spór i znaleźć salomonowe rozwiązanie. Z odwagą.
Najpierw zdobyć wiedzę na temat tego, jakie style przywództwa występują. Literatura jest pełna pomysłów. Dobrym źródłem są obserwacje innych managerów i czerpanie z ich zachowań tego, co jest najbliższe naszemu sercu. Z czasem utworzysz swój własny, niepowtarzalny styl i swoją tożsamość liderską.
Absolutnie nie musi. Uważam, że najważniejszym jest, aby był szanowany. Wolę, aby ktoś powiedział, że jestem sprawiedliwa w osądach niż miła czy sympatyczna. Lider ma być, moim zdaniem wyrazisty, z charakterem. Czyjaś sympatia to kwestia subiektywna. Przewodzenie, w mojej ocenie, wymaga pewnego dystansu do zespołu.